Postanowienia.... Cele... na 2020 ROK....

Jak zwykle w okresie noworocznym w mojej głowie pojawiają się cele i postanowienia na NOWY ROK. Kilka z nich niestety jest krótkoterminowych i szybko tracą na ważności, ale powtarzają się rok w rok. No to zaczynam...

Miałam ogromną ochotę założyć kanał na YT, bo wiadomo, że w obecnych czasach lepiej się ogląda, niż czyta. Na pewno jest to wygodniejsza forma przekazywania treści, no ale jest kilka "ale" nie do przeskoczenia, w moim wypadku. Jestem osobą zbyt nieśmiałą ( nie wspominając o wyglądzie zewnętrznym ;) ) Pracuję w miejscu publicznym, gdzie nie daj Boże, ktoś przypadkowo wpadłby na moje filmiki. Blog to takie miejsce, gdzie czuję się bardziej "bezpieczna"i anonimowa. Tak sobie to tłumaczę i niech tak zostanie ;)

"Takie tam... Niezapominajnik..." to moje pierwsze postanowienie na 2020 rok. Chcę prowadzić go systematycznie, na pamiątkę i ku pamięci, stając tuż przed progiem zmiany kodu na nową cyfrę, jeśli chodzi o mój wiek :)

KSIĄŻKI... Mój cel na ten rok, to 52 tytuły do przeczytania. W 2019 roku nie udało mi się osiągnąć tej poprzeczki. Brakło czasu na jedną książkę. Kiedyś tam czytałam nawet po 100 książek... W pewnym momencie zaczęłam pozbywać się przeczytanych pozycji, w sumie za bezcen. Teraz zrywam z tym nie najlepszym rozwiązaniem. Będę gromadzić wszystkie, na które wydaję w końcu ciężko zarobione pieniądze. Nie obędzie się na blogu bez wpisów typu: zakupy książkowe, biblioteka, czytam....

ROWER... Nie będę wspominać poprzedniego sezonu, bo wstyd... Siadłam na laurach, jeśli chodzi o jazdę na rowerze. W tym roku mam mocne postanowienie poprawy i zobaczymy czy dam radę przejechać 500km. Chce pobić swój mały rekord z 2016 roku... Wszystkie przejechane kilometry będę dokumentować na blogu również zdjęciowo ;)

WAGA... Chcę schudnąć - rok w rok to samo i żadnych widocznych rezultatów... Chcę ważyć 10kg mniej. Dal zdrowia, dla lepszego samopoczucia, choćby dla rozmiaru L, czy 40, jak kto woli. Będzie ciężko, wiem! Ten punkt MUSZĘ w końcu zrealizować. Daję sobie rok, caluteńki... Nie będę obiecywać sobie, że będę biegać, ale tak po cichutku marzy mi się taka mobilizacja, choćby po kilka km w ciągu tygodnia. Pomysłem, który świta w mojej głowie jest również siłownia, ta "pod chmurką", która przecież czeka na mnie z otwartymi ramionami przed blokiem. Był taki fajny czas, kiedy latem zrzuciłam 4kg, ale jesień i zima znowu zrobiły swoje i startuję w 2020 roku z tą samą wagą, co w styczniu 2019... Buuuu....

ŚWIECE... W pewnym momencie myślałam, że zerwę z  "nałogiem", no ale powróciłam do kolekcjonowanie z efektem jojo... Na początek mam plan by zdobyć na szybko jeszcze kilka zapachów, które wychodzą z regularnej sprzedaży, a później w ciągu roku "polować" tylko na wybrane, trudno dostępne zapachy... W tej chwili mam 59szt. Są to głównie świece Yankee Candle, Milkhouse i Domkove. W sumie tylko na tych markach opiera się moje zbieractwo, z większym naciskiem na tą pierwszą firmę ;)

KWIATKI... Jeśli chodzi o rośliny w naszym mieszkaniu, to totalnego  hopla na ich punkcie miałam w minionym już roku. Teraz mocno przystopuję z zielonymi i jeżeli wciąż będę powiększała ich kolekcję, to tylko o takie, których jeszcze nie mam. Kilka "dziwaków" posiadam i pewnie skuszę się jeszcze na kilka dodatkowych ;)

MIESZKANIE... Moje marzenie spełniło się w grudniu i Nasz duży pokój nareszcie jest taki mój i urządzony po mojemu. Zmieniliśmy sofę, meble, stół, krzesła... Jeszcze tylko wprowadzić trzeba kilka kosmetycznych rzeczy i będzie git. Lubię kupować dodatki do domu i to nie zmieni w 2020, ale to tylko kwestia durnostojek, kubeczków, donic, talerzy, figurek, tekstyliów, pojemników i takich tam podobnych... Cel na 2020 to zmiana biurka, na coś większego u Milenki w pokoju. Na blogu będą pojawiać się zakupy np. z Home&You ;)

OGRÓD i  DZIAŁKA... Przewrotny los sprawił, że zajmujemy się starym, małym domkiem na wsi. Nie jest on tylko naszą własnością, ale przejęliśmy "opiekę" nad nim ;) Powolutku doprowadzamy go do porządku własnymi rękami. Głównie mężuś ma radochę z sadzenia, pielęgnowania i remontowania... Poszczególne etapy tego, co działamy na wsi będę pokazywać tutaj na blogu :)

CZAS z RODZINKĄ... Chcę jak najwięcej czasu poświęcić moim bliskim. Chcę jak najwięcej z nimi być, jak najwięcej z nimi zobaczyć, grać w planszówki, celebrować urodziny, święta... Zdrowie i takie chwile razem są najważniejsze w życiu!


Komentarze

Popularne posty