Nowe na mojej półce... Styczeń - Marzec 2020 = 15 sztuk.


Bo ja lubię czytać :) Mam też lekkiego fiołka, związanego z czytaniem... Lubię kupować książki i mieć swoje na półce ;)
Przez pierwsze trzy miesiące roku, troszkę nowych egzemplarzy przybyło w mojej biblioteczce. W sumie 15 sztuk...
W między czasie miałam też bliższy kontakt z biblioteką. Mocno przystopowałam z wypożyczaniem książek. Czytam raz mniej, raz więcej... Terminy związane z oddaniem książek nie są dla mnie. Jasna sprawa, że zawsze wywiązuję się z tych ram czasowych, które obowiązują w bibliotece i biorę tyle sztuk do domu, ile zdołam przeczytać w ciągu jednego... dwóch miesięcy..., no ale jednak wolę ten luz psychiczny, że nic mnie nie goni ;)







Dzisiaj mamy już połowę kwietnia.... Czas ucieka przez palce... Już po Świętach... W życiu takich nie było.... Dziwnie jest...  Spędziliśmy czas w domu, tylko we czwórkę. Pogoda była cudna. Tak ładnej w minionych latach dawno nie było..... Ciepło i słonecznie, ale cóż z tego... Tyle jedynie skorzystaliśmy, że mogliśmy posiedzieć przy kawce na balkonie. Nic nie jest tak, jak być powinno. Nasze plany poszły się "bujać", ale jeszcze przyjdzie pora na ich realizację, a póki co najważniejsze jest ZDROWIE Nas wszystkich!

Wielkanocny Poniedziałek wykorzystałam na  czytanie. Skończyłam "Opiekunkę", którą polecam  i zaczęłam kolejną "Ostre przedmioty". Dzisiaj mam zamiar ją dokończyć. Już niewiele zostało mi kilkanaście stron.
Już wkrótce pojawi się kolejny wpis o moich książkowych zakupach. Czekam na realizację zamówień, które zrobiłam jeszcze przed świętami.

Wiecie co...? Do tej pory był okres, że po przeczytaniu książek pozbywałam się ich, dosłownie za bezcen, zastępując je na półce nowszymi. Teraz jednak doszłam do wniosku, że kupione egzemplarze zostaną ze mną. Będę tworzyć biblioteczkę.

Komentarze

Popularne posty